Nie mamy pieniędzy

Nie mamy pieniędzy kredyty pieniądze gotówka

Z usług bankowych korzysta się w dwóch przypadkach: jak są pieniądze i jak nie ma pieniędzy. Jak są to wpłacamy je na konta, najlepiej oszczędnościowe, ale także osobiste, inwestujemy w lokaty bankowe, a jak nie mamy kasy pożyczamy na lichwiarski procent również w bankach. Dlaczego na lichwiarski? Ponieważ banki ostatnio tak się zachowują. Bywa bowiem, że za np. tani kredyt gotówkowy oprocentowany na 15-20 procent zapłacimy kilkakrotnie więcej, ponieważ banki wprowadziły swoją politykę kredytową stosując różnego rodzaju opłaty, podwyższyły prowizje oraz marże, a także wprowadziły ubezpieczenia kredytów. Taki tani kredyt gotówkowy to dobra oferta. Kiedyś. Teraz już tak kolorowo nie jest. Znacznie też zaostrzyły warunki kredytowe. A jakby tego było mało do akcji wkroczyła komisja nadzoru finansowego ze swoją rekomendacją T, wcześniej z rekomendacją S oraz innymi przepisami znaczenie ograniczającymi udzielanie kredytów przez banki. Na szczęście nie ma takich obostrzeń w  dostępie do kart kredytowych – na razie.
Nie najlepiej jest także na rynku lokat bankowych i teraz coraz trudniej jest o dobre dla klienta depozyty. Powodów jest co najmniej kilka, ale jednym z najważniejszych jest chyba fakt,  że same banki nie są zbytnio zainteresowane depozytami bankowymi. Skąd taki wniosek? Systematyczny spadek oprocentowań lokat bankowych jest najlepszym uzasadnieniem tego stwierdzenia. O ile jeszcze lokaty krótkoterminowe 1, 2, 3 miesięczne z codzienną lub miesięczną kapitalizacją odsetek ciszą się jeszcze jako takim zainteresowaniem, o tyle lokaty długoterminowe 1,2 i 3 letnie najczęściej nie interesują klientów tego rynku. Jeszcze mniejszym wzięciem cieszą się lokaty walutowe, ale ich oprocentowanie najczęściej nie przekracza jednego procenta. Lokaty, konta – wizytówki banków, a przynajmniej powinny nimi być. Niestety najczęściej nie są i jeżeli banki nie zmienią swojej polityki nigdy nimi nie będą.
W zasadzie wizytówki banków klienci noszą tylko w portfelach, bowiem ani kredyty, ani lokaty lub konta nimi z pewnością nie są. Jeszcze do niedawna klienci banków mieli o tych placówkach zupełnie przyzwoite zdanie. Jednakże banki usilnie pracują nad zmianą swojego wizerunku. Nie musimy dodawać, że na gorszy. Podsumujmy: niejasna i nieprzejrzysta polityka kredytowa, znaczne zaostrzenie warunków kredytowych, balansowanie na krawędzi lichwiarskich kosztów kredytu, mało atrakcyjne konta bankowe i coraz niżej oprocentowane depozyty. Poza tym niekoniecznie profesjonalna obsługa, lekceważenie klienta i… marmurowe pomieszczenia. Oto prawdziwe wizytówki banków.
 

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

Komentarze